
W niedawnym wywiadzie Oleksandr Svishchov, znany ukraiński biznesmen i prezes Federacji piłki wodnej Ukrainy, podzielił się szczegółami dotyczącymi utworzenie wyjątkowego centrum sportowo-rozrywkowego „LEOLAND” we Lwowie. Swiszczew, który jest głównym inwestorem i przywódcą ideologicznym projektu, opowiedział o historii i koncepcji tej instytucji.
– Panie Oleksandr, jest Pan głównym inwestorem i inspiratorem ideologicznym budowy centrum sportowo-rozrywkowego „LEOLAND” we Lwowie. Opowiedz nam, jak zrodził się pomysł budowy ośrodka, w którym można było połączyć aktywny wypoczynek z aktywnością zawodową w różnych dyscyplinach sportowych?
– Chciałbym trochę wspomnieć o historii tego miejsca, w którym znajduje się obecny kompleks „LEOLAND”. Wszyscy lwowie dobrze pamiętają, że istniał kompleks sportowy „Ukraina”, w którym znajdowało się sześć kortów tenisowych z nawierzchnią o formacie otwartym i dwa korty pod osłoną. Na terenie kompleksu odbywały się zawody tenisowe, ale nie tak często, jak życzyłaby sobie tego społeczność tenisa sportowego. Infrastruktura była już dość przestarzała i nie można było organizować mistrzostw Ukrainy ani zawodów międzynarodowych. Od dawna istniało duże zapotrzebowanie środowiska sportowego na renowację tego kompleksu sportowego we Lwowie. Z taką prośbą wystąpiły także władze miasta i obwodu Lwowa. Jestem osobą, która całym sercem kocha sport, a w moim życiu zawsze były projekty sportowe: piłka nożna, piłka wodna. Dlatego też, gdy pojawiła się szansa finansowa i pojawiła się kwestia zainwestowania środków w odbudowę kompleksu sportowego „Ukraina”, podjąłem to wyzwanie. Razem z drużyną i środowiskiem tenisowym Lwowa długo omawialiśmy koncepcję kompleksu. Zadanie polegało na budowie nowoczesnych i fajnych kortów tenisowych, na których można grać w tenisa przez cały rok. Ten ambitny pomysł realizowaliśmy prawie pięć lat, tyle trwała przebudowa kompleksu. A minął już rok, odkąd kompleks „LEOLAND” został otwarty dla zwiedzających. Oprócz tenisa w kompleksie koncepcyjnym zaplanowaliśmy różnego rodzaju zajęcia, tak aby każdy mały zwiedzający mógł znaleźć coś dla siebie. Prowadzone są lekcje wychowania przedszkolnego: chemii i fizyki, dzieci mogą stawiać pierwsze kroki w piłce nożnej, tenisie i tańcu.

– Oleksandr Jurijowycz, teraz jest trudny czas dla Ukrainy, toczy się wojna na pełną skalę. Czynnik ten zniechęca inwestorów międzynarodowych, a także ukraińskich, do budowania i inwestowania środków w nowe projekty, zwłaszcza sportowe. Nie baliście się jednak otworzyć SRC „LEOLAND” w tak trudnym dla kraju czasie?
– Otwarcie kompleksu „LEOLAND” naprawdę odbyło się w bardzo trudnym dla Ukrainy momencie. Wojna stworzyła wielką niepewność w życiu każdego Ukraińca, gdzie się przenieść i jak dalej żyć. Ale nasze Siły Zbrojne stanęły w obronie państwa i dają nam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że nastąpi zwycięstwo nad wrogiem. Dlatego zdecydowałem się otworzyć dla siebie kompleks w tak trudnym czasie. To także swego rodzaju sygnał ze strony biznesu, że żyjemy, rozwijamy sport i inwestujemy w nasze dzieci, które są przyszłością tego kraju. Byłam przekonana, że „LEOLAND” będzie miejscem, w którym rozbrzmiewa dziecięcy śmiech, gdzie dzieci i rodzice będą mogli chwilowo oderwać się od trudnych realia wojny. Razem z zespołem podjęliśmy słuszną decyzję o otwarciu kompleksu w czasie inwazji na pełną skalę. Jest tu schron, w razie nalotu dzieci są bezpieczne.

– Ile w roku funkcjonowania kompleksu sportowo-widowiskowego „LEOLAND” odbyło się ile ważniejszych turniejów i zawodów tenisowych?
– Teraz mogę powiedzieć, że robimy duże postępy i pewnie poruszamy się w edukacji młodych tenisistów. Dzieci zaczęły masowo uprawiać ten sport, na terenie kompleksu powstała szkoła dla najmniejszych tenisistów „LeoSport”. Co miesiąc odbywają się duże turnieje tenisowe. Udało nam się już zorganizować mistrzostwa Ukrainy wśród dzieci i dorosłych, którzy nie byli we Lwowie od ponad dziesięciu lat. Myślę, że to duży przełom. Dla mnie osobiście fakt, że lwowskie dzieci w nowy, jeszcze silniejszy sposób pokochały tenis, jest dla mnie bardzo cenny, widzę tę pasję w ich oczach podczas zawodów, to są bezcenne emocje. Młodzi trenerzy otrzymali dobrą podstawę do szkolenia sportowców, a dzieci dostały szansę na rozwój i sławę naszego kraju w przyszłości na arenie międzynarodowej. Wierzę, że uprawianie sportu jest bardzo ważne w życiu każdego człowieka, a zwłaszcza dzieci. Każdy mały Ukrainiec powinien poznawać historię i kulturę naszego bogatego kraju oraz rozwijać się sportowo. Te wieloryby są kluczem do odnoszącego sukcesy kraju i zdrowego społeczeństwa.

– Co projekt „LEOLAND” oznacza dla Ciebie osobiście w życiu?
– Wiesz, w pewnym sensie to moje marzenie z dzieciństwa. Marzenie, którego brakowało w moim dzieciństwie. W tamtym czasie można było uprawiać sport głównie na ulicy, a ja chciałem odwiedzić kompleks sportowy. Dlatego chciałam zrealizować ideę takiego ośrodka, w którym dzieci będą mogły uprawiać sport i rozwijać się twórczo, chodzić na tańce, rysować i aktywnie spędzać czas. Wierzę, że dziś we Lwowie jest kolejne wspaniałe miejsce do aktywnego rozwoju dzieci. Cieszymy się na widok każdego gościa i czekamy na każdego, kto jeszcze nie był w „LEOLAND”.
O znaczeniu nowych kortów tenisowych i nowym impulsie w rozwoju tenisa mówiła także Natalia Bodnya, szefowa lwowskiego oddziału Federacji Tenisowej Ukrainy. Ekspert zauważa, że tylko w ciągu ostatniego roku zainteresowanie grą w tenisa w mieście wzrosło o czterdzieści procent.
– Pani Natalio, obecnie często można ją spotkać w „LEOLANDIE” zarówno na zawodach, jak i podczas treningów. W jakim stopniu otwarcie kompleksu zwiększyło zainteresowanie tenisem wśród mieszkańców Lwowa?
– Wiecie, dla Lwowa i dla mnie osobiście bardzo znaczącym wydarzeniem jest pojawienie się w mieście nowoczesnego kompleksu tenisowego — kortów krytych z nowoczesną, twardą nawierzchnią. Wygląd nowego kompleksu dał nam możliwość gry w tenisa i organizowania turniejów przez cały rok. Wcześniej wiele dzieci uczęszczało na zajęcia jedynie w lecie, przy dobrej pogodzie, a następnie porzucało ten sport ze względu na brak odpowiedniej bazy i kortów. Teraz, gdy mamy taką możliwość, zainteresowanie tenisem w mieście wzrosło o 40 procent.

– Dziś „LEOLAND” prawie zawsze organizuje zawody tenisowe w różnych kategoriach wiekowych. Jakie sukcesy mają sportowcy, a zwłaszcza mieszkańcy Lwowa?
– W ciągu tego roku, odkąd korty tenisowe w „LEOLAND” funkcjonują, rzeczywiście odbyło się wiele zawodów. W grudniu 2022 roku możliwe było zorganizowanie mistrzostw Ukrainy wśród młodzieży i dorosłych. O ile pamiętam, we Lwowie nie było czegoś takiego. Nawet gdy pracowałem na poziomie zawodowym, zawsze byliśmy zmuszeni odwiedzać inne miasta: Kijów, Charków. Finansowo było to bardzo trudne zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców, gdyż długie przeprowadzki i koszty udziału w turniejach były ogromne. A teraz mamy wspaniały kompleks we Lwowie, a kwestia logistyki stała się dla naszych sportowców znacznie łatwiejsza. Teraz można powiedzieć, że Lwów w pewnym stopniu staje się sportową stolicą tenisa. Nabieramy tempa w zawodach, a co najważniejsze widzimy, że wśród dzieci jest duże zainteresowanie grą w świetnego tenisa.
– Teraz można odnotować fakt, że w kategoriach wiekowych do 12, 14 i 16 lat występują reprezentanci Lwowa grający w kadrach narodowych Ukrainy. To bardzo przyjemne, a jednocześnie jeszcze bardziej motywuje do trenowania kolejnych zawodników, którzy będą reprezentować Ukrainę na zawodach międzynarodowych. Chciałbym podziękować inwestorowi kompleksu sportowego „LEOLAND” (red. Oleksandr Svishchov), który nie tylko zainwestował w budowę kortów, ale stale wspiera także lwowskich tenisistów. Polina Kuzniecowa ze Lwowa, jedna ze zwyciężczyń mistrzostw Ukrainy, otrzymała karnet na bezpłatne lekcje tenisa w „LEOLAND” na całe rok. Takie prezenty i działania ze strony kierownictwa kompleksu oczywiście motywują i inspirują naszą młodzież do nowych zwycięstw.
Na terenie kompleksu „LEOLAND” znajduje się szkoła dla małych dzieci „LeoSport”. Dzieci grają w tenisa od trzeciego roku życia. Obecnie w klubie pracuje siedmiu zawodowych trenerów. Dyrektor szkoły tenisa „LEOSPORT” i starsza trenerka Olena Bulacek opowiedziały, jak w tym roku udało się rozwinąć praktykę wielkiego tenisa wśród najmłodszych gości szkoły.

– Pani Oleno, pracuje Pani jako starszy trener i uczy tenisa najmłodszych sportowców w szkole. Powiedz nam, jak duże jest zapotrzebowanie wśród dzieci i zainteresowanie tenisem?
– Mogą do nas przyjść zarówno dzieci w każdym wieku, jak i dorośli goście. Nasi najmłodsi sportowcy mają zaledwie trzy lata i już uczą się prawidłowego trzymania rakiety. A my z kolei zaszczepiamy w nich miłość do tenisa i uczymy podstaw tego sportu. Póki co, w tym roku do szkoły LEOSPORT zapisało się już 130 osób, co jest bardzo dużym wskaźnikiem. To nasi goście, którzy systematycznie trenują tenis ziemny pod okiem trenerów. Rekrutacja do naszej szkoły trwa i myślę, że w najbliższym czasie tych dzieci będzie jeszcze więcej.
– Z miesiąca na miesiąc dzieci w mieście są coraz bardziej zainteresowane tym sportem. W każdy weekend w „LEOLAND” organizujemy turnieje zarówno dla dzieci, jak i seniorów do 16 roku życia. Ten tenisowy rok 2023 zakończymy zawodami o Puchar Ukrainy dorosłych. Dla tych, którzy się wahają i nie mieli jeszcze rakiety w rękach, przyjdźcie, chętnie nauczymy Was grać w tenisa. Drzwi naszej szkoły są otwarte dla każdego, kto chce i w każdym wieku.