Występ reprezentacji Ukrainy na Mistrzostwach Świata w Piłce Wodnej Mężczyzn 2026, Dywizja 2 był nie tylko sportowym, ale także wartościowym wydarzeniem. Drużyna zademonstrowała postęp, charakter i pryncypialną postawę w obliczu wojny.
Pomimo nieobecności kluczowych graczy, Ukraińcy stopniowo zyskiwali formę. Już w meczu z Francją drużyna przez długi czas grała na równych warunkach, a zwycięstwo nad Kanadą stało się jednym z głównych wyników turnieju.
„Zwycięstwo nad Kanadą jest potwierdzeniem, że zmierzamy we właściwym kierunku” – powiedział prezydent Ukraińskiej Federacji Piłki Wodnej Oleksandr Svishchov.
Ważnym czynnikiem rozwoju była praca międzynarodowego sztabu trenerskiego. Chorwat Nikica Gulin wniósł nowoczesne podejście taktyczne i trening psychologiczny.

„Sukces w 90 procentach zależy od mentalności” – podkreślił Svischov.
Jednak głównym wydarzeniem turnieju była odmowa Ukrainy gry przeciwko Rosjanom.
„Nie możemy podawać ręki tym, których kraj codziennie próbuje zniszczyć nasz” – powiedział.
Svischev podkreślił, że sportu nie można oddzielić od rzeczywistości wojennej:
„Nie ma neutralności między agresorem a ofiarą”.
W tym kontekście nawet porażka techniczna ma inne znaczenie:
„Jedyną porażką, jakiej się obawiamy, jest porażka moralna przed własnym narodem”.
Prezes federacji podsumował:
„Dziś ukraiński sport to także front. Wybieramy lojalność wobec kraju”.
Występ na turnieju pokazał, że Ukraina nie tylko rozwija drużynę, ale także tworzy wyraźną pozycję w światowym sporcie – pozycję, w której zasady są ważniejsze od wyników.
